Dzieci

Jak wzmocnić odporność u dziecka

6 sposobów, aby wzmocnić odporność u dziecka

Jak wzmocnić odporność dziecka w sezonie przedszkolnym? 6 kluczowych zasad, które naprawdę działają

Tydzień w przedszkolu -> tydzień w domu.
Tydzień zdrowia -> dwa tygodnie kataru.
Znasz ten schemat aż za dobrze?

Początki w przedszkolu są jednym z najtrudniejszych okresów dla układu odpornościowego dziecka. I choć nie da się całkowicie wyeliminować infekcji, można zmniejszyć ich częstotliwość i sprawić, że przebiegają dużo łagodniej.

Poniżej znajdziesz 6 fundamentalnych zasad budowania odporności – naturalnie, skutecznie i bez przesady.


1. Wyeliminuj słodycze, sklepowe mleko i pszenicę – 3 najczęstsze „zapychacze odporności”

Nie chodzi o to, by całkowicie zabronić dziecku słodkiego smaku. Cukry proste są potrzebne, ale najlepiej w formie naturalnej: świeżych i suszonych owoców czy miodu. Jeśli dziecko ma jeść słodycze – niech to będą domowe, zdrowsze wersje, bez sztucznych dodatków.

Dlaczego ograniczamy mleko i pszenicę?

  • działają zaflegmiająco, co tworzy świetne środowisko dla patogenów,
  • nasilają stany zapalne,
  • mogą rozszczelniać jelita, obciążając odporność.

Jeśli nie chcesz eliminować nabiału całkowicie – wybieraj twaróg, ser żółty czy domowy jogurt (max 3x tygodniowo). Mleko sklepowe – odstaw całkowicie.

Zamiast pszenicy wprowadź: żyto, jęczmień, grykę, proso, mąkę kokosową, tapiokę, ziemniaczaną.

👉 Polecane wpisy:
„Pszenica – jeść czy unikać? Najważniejsze fakty w jednym miejscu”

„Zespół jelita przesiąkliwego – problem, o którym mówi się coraz częściej”


2. Suplementuj naturalnie: witaminy, minerały, omega-3

Dzisiejsza żywność ma coraz mniej mikroelementów. Dzieci często mają niedobory już w wieku przedszkolnym.

Najważniejsze składniki odporności:

Witamina D + K2

Niedobór ma ponad 90% populacji. To fundament odporności.

Więcej informacji na temat witaminy D znajdziesz w poprzednim wpisie: „Witamina D – dlaczego jest tak ważna i jak ją prawidłowo suplementować?

Witamina C

Warzywa i owoce zawierają jej coraz mniej, a środowiskowe stresory zwiększają zapotrzebowanie. Suplementacja w sezonie infekcyjnym jest uzasadniona.

Magnez i cynk

  • Cynk: brak apetytu, niechęć do mięsa, słaba odporność.
  • Magnez: regulacja układu nerwowego, sen, wyciszenie, mniejsza nadpobudliwość.

Omega-3 (EPA i DHA)

Dietetyczne spożycie ryb jest niskie, a większość dostępnych ryb jest zanieczyszczona. Dlatego bezpieczniejsze są wyizolowane formy omega-3.


3. Probiotyki – fundament jelit i odporności

80% odporności siedzi w jelitach – dlatego probiotyki to must-have.

Co stosować?

  • Kiszonki – ogórki, kapusta, buraki.
  • W sezonie infekcji: probiotyki w suplementacji, aby wspierać florę jelitową.


4. Odrobaczanie – temat niewygodny, ale bardzo potrzebny

Dzieci w wieku przedszkolnym są najbardziej narażone na pasożyty. W przedszkolach trudno utrzymać idealną sterylność – na zabawkach, dywanach, klamkach, a nawet w piaskownicy mogą być jaja pasożytów.

Warto co jakiś czas zrobić odpowiednią diagnostykę w tym kierunku. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.


5. Codzienny kontakt ze świeżym powietrzem (nawet przy brzydkiej pogodzie)

Świeże powietrze to naturalny „trener odporności”.
Kilka wskazówek:

  • nie ubieraj dziecka zbyt ciepło – dzieci mają szybszy metabolizm i tarczycę,
  • nie porównuj swojej termiki do dziecka (większość kobiet ma spowolnioną tarczycę i marznie szybciej),
  • spacer to najlepsza profilaktyka infekcji.

6. Naturalne substancje wspierające odporność

W profilaktyce warto rozważyć również:

  • sok z czarnego bzu,
  • srebro koloidalne,
  • koncentraty owocowo-warzywne,
  • „miksturę oczyszczającą Słoneckiego” – świetnie wzmacnia jelita.

Przepis znajdziesz tutaj:
http://portal.bioslone.pl/oczyszczanie/mikstura


Pozdrawiam,
Iwona Prażmo

Witamina D – naturalne źródło zdrowia i odporności. Suplementacja witaminy D3 z K2 i magnezem wspiera układ odpornościowy, mięśnie i gospodarkę hormonalną. Dietetyk Iwona Prażmo – Nutri Health Lublin.

Witamina D – dlaczego jest tak ważna i jak ją prawidłowo suplementować?

Lekarze rzadko zlecają badanie poziomu witaminy D3, a szkoda – bo większość populacji cierpi dziś na jej niedobór.
Tymczasem badania pokazują, że utrzymanie optymalnego poziomu witaminy D może uchronić nas przed wieloma chorobami i znacząco obniżyć ryzyko zachorowań.


Dlaczego witamina D jest kluczowa dla zdrowia?

Odpowiedni poziom witaminy D:

  • poprawia działanie insuliny i wspiera metabolizm glukozy,
  • zmniejsza ryzyko zakrzepów i wspiera pracę układu krążenia,
  • wspomaga odporność i zdrowie płuc,
  • obniża ryzyko stwardnienia rozsianego i niektórych nowotworów,
  • odgrywa ważną rolę w rozwoju mięśni,
  • zapobiega komplikacjom okołoporodowym i wspiera zdrowie kobiet.

Szacuje się, że gdybyśmy utrzymywali właściwy poziom witaminy D, zachorowalność na wiele chorób mogłaby spaść nawet o 50–80%.


Witamina D a każda komórka Twojego ciała

Długo uważano, że witamina D odpowiada tylko za zdrowe kości. Dziś wiemy, że to nieprawda.
Niemal każda komórka naszego ciała ma receptor dla witaminy D, co pokazuje, jak ogromny ma ona wpływ na funkcjonowanie organizmu.
Zgodnie z przeglądem badań opublikowanym w Frontiers in Nutrition, działanie witaminy D obejmuje nie tylko kości, ale także układ nerwowy, odpornościowy i endokrynny (źródło).

Objawy niedoboru witaminy D to m.in.:
– zaburzenia snu,
– bóle głowy,
– przewlekłe zmęczenie,
– wewnętrzny niepokój,
– skurcze i drżenie mięśni,
– osłabiona odporność,
– problemy z koncentracją,
– osteoporoza i krzywica.


Czy wystarczy pół godziny słońca dziennie?

Niestety nie zawsze. Ilość witaminy D wytwarzanej w skórze zależy od:

  • pory roku i dnia,
  • szerokości geograficznej i poziomu nasłonecznienia,
  • koloru skóry,
  • wieku,
  • ilości cholesterolu,
  • poziomu magnezu,
  • obecności witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, E, K),
  • stosowania kremów z filtrem czy nawet okularów przeciwsłonecznych.

Patrząc realistycznie – gdyby krótka ekspozycja na słońce była wystarczająca, nie mielibyśmy tak powszechnych niedoborów.

Dlatego, szczególnie w miesiącach jesienno-zimowych, warto rozważyć naturalną suplementację.


Na co zwrócić uwagę przy suplementacji witaminy D?

Suplement powinien być naturalny, bez sztucznych konserwantów i zawierać witaminę K2.
Witamina K2 „kieruje” wapń do kości i zapobiega jego odkładaniu się w tętnicach – dzięki temu witamina D może w pełni działać prozdrowotnie.

Brak K2 przy suplementacji D3 może prowadzić do odkładania się wapnia w naczyniach krwionośnych (np. w miażdżycy).
Z tego powodu połączenie D3 + K2 to dziś złoty standard suplementacji.


Synergia witaminy D z magnezem i innymi substancjami

Aby witamina D mogła być prawidłowo przekształcana w swojej aktywne formy (25(OH)D i 1,25(OH)₂D), organizm potrzebuje magnezu.
Bez niego nawet wysoka dawka witaminy D nie przyniesie spodziewanych efektów – a może wręcz wywołać objawy niedoboru magnezu (drżenia, skurcze mięśni, kołatania serca).

👉 Idealne połączenie to:
witamina D3 + K2 + magnez + witamina A + witamina E
Takie zestawienie wspiera gospodarkę wapniową, układ odpornościowy i nerwowy, a także poprawia przyswajalność witaminy D z pożywienia.


Jak zbadać poziom witaminy D?

Aby sprawdzić poziom witaminy D w organizmie, wykonaj badanie krwi na 25(OH)D.
To właśnie ten metabolit odzwierciedla realny poziom nasycenia organizmu.

  • niedobór: poniżej 35 ng/ml,
  • poziom optymalny: 60–100 ng/ml,
  • górna bezpieczna granica: ok. 150 ng/ml.

Warto dobrać dawkę suplementacji do wyników badań i własnego samopoczucia.
Coraz więcej danych wskazuje, że przedawkowanie witaminy D jest trudne, ale monitorowanie poziomu to podstawa świadomego dbania o zdrowie (źródło).

Jeśli potrzebujesz wsparcia w dobraniu suplementacji do wyników badań – umów się na konsultację -> tutaj.


Moja obserwacja z gabinetu

W swojej praktyce bardzo często widzę pacjentów, którzy dopiero po wyrównaniu poziomu witaminy D zauważają:

  • lepszy sen,
  • więcej energii,
  • większą odporność na infekcje,
  • poprawę nastroju.

Dlatego zanim sięgniemy po kolejne suplementy czy terapie – warto zacząć od podstaw, takich jak witamina D, magnez i witamina K2.
To proste kroki, które robią ogromną różnicę w codziennym samopoczuciu i prewencji chorób.


Pozdrawiam,
Iwona Prażmo

Dietetyk Lublin – konsultacja w NUTRI HEALTH

Dlaczego nie ma jednej diety dla wszystkich? [DIETETYK LUBLIN]

DLACZEGO NIE MA JEDNEJ IDEALNEJ DIETY DLA KAŻDEGO?

Według mnie nie ma jednej diety, która odpowiadałaby nam wszystkim. Każdy z nas jest indywidualnością biochemiczną i genetyczną i będzie inaczej reagować na dane pożywienie. Dotyczy to całego stylu życia, nie tylko diety. Jeden będzie dobrze funkcjonował mając intensywny wysiłek fizyczny, dla kogoś innego optymalne będą długie spacery na świeżym powietrzu. Jeden będzie rewelacyjnie się czuł na diecie bogatej w tłuszcze zwierzęce, drugi będzie potrzebował zrównoważenia węglowodanami. Każdy z nas jest inny, dlatego tak trudno dopasować odpowiedni sposób odżywiania się. Czasami potrzeba na to wielu miesięcy bardzo dokładnych obserwacji swojego organizmu i pomocy doświadczonego dietetyka klinicznego. Poznaj moją ofertę tutaj.

SKUTKI STOSOWANIA DIET CUD

Wszelkie diety cud są moim zdaniem do kitu. Są jedną wielką pomyłką i mogą tylko zaszkodzić! Wraz z ubytkiem zbędnych kilogramów można nabawić się problemów zdrowotnych, które niekoniecznie muszą o sobie dać znać od razu. Często skutki są widoczne dopiero po jakimś czasie. Trzeba uświadomić sobie, że zanim powstanie dolegliwość, muszą najpierw powstać zmiany biochemiczne w organizmie, a te trudno jest dostrzec. Często dolegliwości są tak niejednoznaczne, że mylimy je z przepracowaniem, niewyspaniem, depresją itd. Nie wiążemy ich z tym, że mogą być objawem rozwijającej się choroby.

JAKIE ZASADY ZDROWEGO ODŻYWIANIA WARTO STOSOWAĆ?

Tak jak napisałam wcześniej, wyznaję zasadę, że nie ma sposobu odżywiania, który byłby optymalny dla każdego. Uważam jednak, że są pewne zasady, których powinien się trzymać każdy. Taką zasadą jest spożywanie produktów jak najmniej przetworzonych tzw. czystych. Bez konserwantów, wypełniaczy, spulchniaczy, barwników, kolorowych opakowań itd. Co to oznacza? To oznacza, że warzywa i mięso, jaja i nabiał kupujemy bezpośrednio od gospodarza. Tak byłoby idealnie, chociaż wiem, że dla wielu jest to abstrakcja. W miarę swoich możliwości więc trzeba pozyskiwać produkty z jak najlepszych źródeł, jak najbardziej zbliżone do natury.

Myślę, że oczywiste jest, że produktami wysoko przetworzonymi są ogólnodostępne w sklepach słodycze. Jeśli więc mamy ciśnienie na coś słodkiego, zróbmy to sami z dobrej jakości składników. Ograniczenie w spożywaniu cukrów prostych jest kolejną zasadą, którą powinien każdy zastosować w swojej diecie. Dlatego diety z ograniczoną ilością węglowodanów (diety low carb) u większości są strzałem w dziesiątkę. W dzisiejszych czasach cukier występuje dosłownie wszędzie. Jest dodawany nawet do mięs… po co? Dlatego apeluję, żeby czytać etykiety i ograniczyć spożycie cukru. Szczególnie jeśli chodzi o dzieci. Wiele matek chyba sobie nie zdaje sprawy, że do deserków i jogurcików dla niemowląt też jest dodawany cukier i to bardzo często w najgorszej jego postaci – syropu glukozowo-fruktozowego!

PSZENICA – DLACZEGO MOŻE BYĆ PROBLEMATYCZNA?

Istnieją produkty, które są bardzo kłopotliwe dla wielu, a moim zdaniem nawet dla większości z nas. Mam na myśli np. pszenicę. Wiele się słyszy ostatnio na temat jej szkodliwości. Inni z kolei twierdzą, że to jedna wielka ściema, bo nasze babki od wieków jadły pszenicę i jakoś im nic nie było. A co ja o tym myślę? Kiedyś pszenica była prawdziwa, niezmodyfikowana i niepryskana glifosatem i innymi świństwami. Dzisiejsza pszenica jest modyfikowanym genetycznie wytworem i naprawdę ma mało wspólnego z dawną pszenicą, którą jadły nasze babki.

MLEKO I NABIAŁ – SZKODZI CZY NIE?

Podobna sytuacja jest z mlekiem. Szkodzi czy nie szkodzi? Nasze babki jakoś piły i były zdrowe… No tak, tyle, że nasze babki piły mleko świeże od swojej mućki, która pasła się daleko od szosy, a nawet jeśli blisko, to i tak samochodów było mało. Mleko ani nie było UHT, ani homogenizowane tak jak jest teraz. I nie było odtłuszczone!!! Gleby nie były tak zakwaszone, więc było więcej minerałów, które przechodziły do trawy, a potem do mleka itd. Jest więc spora różnica dotycząca jakości produktów mlecznych. A druga sprawa to sprawa indywidualności każdego człowieka. Każdy z nas ma inną tolerancję na kazeinę i laktozę, więc każdy z nas będzie inaczej reagował na produkty mleczne. Jeśli dobrze tolerujesz nabiał zadbaj dobrego dostawcę.

JAK DOPASOWAĆ DIETĘ DO SIEBIE?

Jak więc sami widzicie, zdrowe odżywianie wcale nie jest tak jasną sprawą, jakby się mogło wydawać. Nie ma ogólnych zaleceń, które byłyby jednakowe dla wszystkich, a najważniejszą sprawą jest obserwacja własnego organizmu i holistyczne podejście do człowieka 🙂

👉 Jeśli chcesz szybciej zrozumieć potrzeby swojego organizmu i dobrać dietę indywidualną, zapraszam Cię na konsultację dietetyczną w Lublinie w Poradni Dietetycznej Nutri Health.

Kliknij tutaj, aby się umówić → https://nutri-health.pl/kontakt/

Pozdrawiam,
Iwona Prażmo 🙂

Jakie śniadania szkodzą Twojemu dziecku?

 

Pierwszy posiłek jest najważniejszym posiłkiem dnia. To co zjemy na śniadanie programuje nasz organizm na cały dzień. Nie tyle ważne jest ile czasu po wstaniu zjemy ten pierwszy posiłek, ale co zjemy. U dzieci jest to szczególnie ważne.

Młode, cały czas rozwijające się organizmy są bardzo silnie obciążone mnóstwem bodźców zewnetrznych i bardzo wrażliwe na efekty błędów dietetyczych. W dzisiejszych czasach ciężko dostarczyć takiemu organizmowi w diecie wszystko czego potrzebuje do prawidłowego rozwoju. Potrzeba suplementacji to temat na inny wpis, ale najistotniejsze jest to, żeby nie dostarczać organizmowi pustych kalorii. Wszystko to, co nasze dziecko zjada powinno być bogate odżywczo, dostarczać niezbędnych witamin oraz minerałów. Nie ma tu miejsca na sklepowe słodycze, słodkie serki, chipsy i inne tego typu przekąski. Nie ma miejsca na przetworzone produkty, bo takie produkty są bardzo ubogie odżywczo, a zawierają mnóstwo kalorii.

Analiza Pierwiastkowa Włosów – dlaczego warto ją wykonać?

548af2e54fd31_o

 

Analiza Pierwiastkowa Włosów (APW) to badanie diagnostyczne umożliwiające ocenę stanu odżywienia organizmu.

Dla niewtajemniczonych – badanie to wykonuje się na podstawie próbki włosów wysłanej do laboratorium Biomol-med. W laboratorium określana jest zawartość pierwiastków najistotniejszych jeśli chodzi o funkcjonowanie organizmu takich jak: wapń, sód, potas, fosfor, cynk, magnez, żelazo, miedź, molibden, kobalt, chrom, lit, stront, nikiel, mangan, selen, wanad, bor, bar, siarka, srebro, krzem, jod, cyna oraz 5 pierwiastków toksycznych: arsen, rtęć, glin, kadm, ołów.

Dlaczego właśnie włosy są najlepszym materiałem do badania? Otóż włosy posiadają stały skład chemiczny, są odporne na przechowywanie i transport. Włosy rosną w stałym tempie 1 cm na miesiąc i chwilowe zmiany zdrowia nie mają wpływu na wynik APW. Włosy gromadzą w sobie wszystkie pierwiastki obecne w organizmie, dlatego są najlepszym odzwierciedleniem stanu odżywienia organizmu z okresu ostatnich kilku tygodni.