6 sposobów jak podnieść odporność u dziecka

 

Wrzesień.

Tydzień chodzenia do przedszkola. Tydzień w domu. Tydzień w przedszkolu, następnie dwa tygodnie w domu. I tak w kółko. Znasz to?

Początki w przedskolu są ciężkie.

Podaję Wam kilka zasad, dzięki którym choroby nie przestaną się pojawiać całkowicie, ale na pewno zmniejszy się ich częstotliwość i będą łagodniej przebiegać. 

 

1.Wyeliminuj słodycze, mleko i pszenicę.

Nie chodzi o to, żeby Twoje dziecko nie jadło w ogóle cukru prostego. Cukier prosty również jest potrzebny dla rozwoju dziecka, ale w małych ilościach i niech będzie to cukier prosty w postaci świeżych, czy suszonych owoców oraz miodu. Twoje dziecko może jeść słodycze, ale niech będą to „zdrowe wersje”, które sama przygotujesz ze zdrowych składników.

Mleko i pszenica działają silnie zaflegmiająco, sprzyjają więc rozwojowi patogenów chorobotwórczych, ponieważ stwarzają odpowiednie dla nich środowisko. Oprócz tego mleko krowie ma silne właściwości pro zapalne, czyli rozregulowuje układ odpornościowy. Jeśli nie chcesz całkowicie rezygnować z przetworów mlecznych, pozostań przy twarogu wiejskim, żółtym serze, czy domowym jogurcie do max. 3x w tygodniu. Z mleka świeżego (nawet tego wiejskiego) zrezygnuj całkowicie.

Pszenicę zastąp innymi zbożami. Nie ma co panikować! Masz całą masę do wyboru! Żyto, jęczmień, gryka, proso. A oprócz tego mąki typu kokosowa, z tapioki, ziemniaczana, które również są bardzo przydatne jako zamiennik mąki pszennej. Pszenica działa zaflegmiająco, rozszczelnia jelita  i tym samym rozregulowuje układ odpornościowy. O nieszczelności jelit i jej konsekwencjach możesz poczytać tutaj: http://nutri-health.pl/zespol-jelita-przesiakliwego-czyli-tzw-nieszczelne-jelita/)

2. Suplementuj dziecko naturalnymi suplementami witaminowymi i mineralnymi.

Już od dawna wiadomo, że żywność w dzisiejszych czasach nie jest wystarczająco zasobna w witaminy i minerały. Ludzie cierpią na przewlekłe niedobory. Które z nich są niezbędne, aby wzmocnić odporność? Na pewno będą to witamina D+K2, której 90% populacji ma niedobór, ale nie zapominajmy również o witaminie C, która niby jest w warzywach i owocach, ale przez nieodpowiednie warunki przechowywania, nawozy sztuczne, opryski itd. rośliny są coraz mniej zasobne w tą witaminę. Druga sprawa, ze względu na zwiększoną ilość potencjalnych stresorów w naszym środowisku (toksyny, metale ciężkie, stres, wirus, bakterie, czy istniejące już choroby) zapotrzebowanie na witaminę C jest dużo większe.

Najważniejszymi wg mnie minerałami, jeśli chodzi o suplementację dzieci są magnez i cynk.  Bardzo często dzieci mają niedobory tych pierwiastków, a odgrywają one ogromną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego, ale nie tylko. Objawami niedoboru cynku u dzieci jest np. brak apetytu (lub niechęć do jedzenia mięsa). Magnez z kolei jest niezbędny również dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, pozwala dziecku się wyciszyć, wysypiać się i zmniejsza nadpobudliwość.

Omega 3 – znajdująca się w tranie, chociaż ja jestem zwolenniczką wyizolowanych form tych kwasów tłuszczowych, wtedy nie trzeba się stresować, czy suplement jest wolny od toksyn znajdujących się w morzach i oceanach. Dieta przeciętnego polaka jest uboga w te kwasy tłuszczowe, chociażby ze względu na trudny dostęp do dobrych ryb. Te, które są dostępne w sklepach są przeważnie magazynem toksyn. Co więcej, żeby dostarczyć kwasów omega 3, ryby muszą być zjedzone na surowo, a kto daje dziecku surową rybę do zjedzenia?

3. Probiotyki

Wzmacniają florę jelitową i tym samym odporność. Oczywiście podstawą są kiszonki – najzdrowsze są po prostu kiszone warzywa. W okresach największych zachorowań dobrze jest dodatkowo suplementować gotowymi suplementami z kulturami bakterii.

4. Pamiętaj o odrobaczaniu!

Prawie każde dziecko w wielu przedszkolnym i wczesnoszkolnym jest nosicielem jakiegoś pasożyta. W przedszkolach jest mnóstwo jaj pasożytów, a nawet dorosłych osobników. Nie ma możliwości, żeby sale były wystarczająco wysprzątane – musieliby chyba zainstalować lampy UV tak jak w laboratoriach ;P Warto więc raz na jakiś czas przeprowadzać kurację odrobaczającą wszystkim domownikom.

5. Jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu

Spędzaj z dzieckiem dużo czasu na świeżym powietrzu mimo niepogody. Nie ubieraj dziecka zbyt ciepło. Ja wiem, że teraz pogoda jest zdradliwa i do końca nie wiadomo jak powinniśmy ubrać nasze pociechy. Pamiętajcie jednak o tym, że dzieci są w ciągłym ruchu, mają szybszy metabolizm i szybką tarczycę. Jeśli jesteś kobietą nie porównuj siebie do dziecka, bo większość kobiet w Polsce niestety cierpi na spowolnioną pracę tarczycy (z moich obserwacji jest to nawet 80% jeśli nie więcej, szczególnie osób młodych) co przejawia się m.in. tym, że jesteśmy zmarzluchami. Bardzo często, gdy nam matkom jest zimno, naszym dzieciom jest w sam raz.

6. Substancje wspomagające, które warto uwzględnić w profilaktyce chorób to: sok z bzu czarnego z ksylitolem, srebro koloidalne, koncentraty z owoców i warzyw, „mikstura oczyszczająca Słoneckiego”, która jest wg mnie bardziej wzmacniająca niż oczyszczająca, w każdym razie bardzo dobrze wpływa na stan jelit (przepis na miksturę tutaj: http://portal.bioslone.pl/oczyszczanie/mikstura)

 

Pozdrawiam,

Iwona Prażmo

Sprawdź również:

Mikstura na wzmocnienie odporności i nie tylko – 100 % skuteczności!

Podziel się tym wpisem ze znajomymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fbq('track', 'ViewContent');fbq('track', 'Search');